piątek, 6 września 2013

Recenzja produktów W7

Witam wszystkich po długiej przerwie!



Dzisiaj chciałbym napisać parę słów na temat produktów marki W7. Dobrze znany wśród blogerek jak
i vlogerek bronzer Honolulu i mniej znane pędzle. 







Bronzer jest przepięknie zapakowany oraz łatwo się go używa. Można go zakupić w drogeriach internetowych. Stacjonarnie ciężko jest go dostać. Ja go zakupiłam stacjonarnie w drogerii Kosmetykomania która mieści w Gdańsku Osowa. Koszt to około 16 zł. 

Kolor tego kosmetyku w opakowaniu jest ciemny. Na zdjęciu poniżej możecie zobaczyć ze produkt nałożony bezpośrednio z opakowania na dłoń jest ciemny ale po roztarciu jest naprawdę delikatny i idealny do podkreślania kości policzkowych oraz do konturowania twarzy. 








Używam tego kosmetyku już 4 miesiące i zużycie jest niewielkie. Jestem z niego zadowolona i na pewno kupię go ponownie. 






Pierwszy pędzel o którym chce wam napisać będzie to pędzel typu kulka. To jest mój ulubieniec. Włosie jest zbite i elastyczne przez co można nim precyzyjnie nałożyć cień. Wielkość jego jest średnia ale na tyle odpowiednia ze można używać go do roztarcia kredki na dolnej powiece.



 Drugi pędzel jest typu koci język. Włosie jest dosyć długie. Pędzel nadaje się do:
* nakładania cieni prasowanych
* nakładania, rozcierania korektora
* nakładania cieni w kremie
* nakładania szminek
Zastosowań jest dużo. Ja posiadam takie dwa pędzle. Pierwszy używam do cieni w kremie a drugi do korektora.





Ostatni pędzel jest do ust. Nie używam go w tym celu. Dla mnie jest odpowiedni do nakładania rozświetlacza w kąciki, cienia na dolna powiekę oraz do rozcierania kredki w celu wyostrzenia konturu brwi. W tym celu ten pędzel sprawdza się na prawdę dobrze. 




Pędzle są naprawdę dobrej jakości. Wszystkie są z włosia syntetycznego. Maja zgrabne trzonki i są ładnie wykonane. Można je dostać w niektórych  sklepach Pepco oraz w rożnych drogeriach internetowych. Koszt jednego pędzla to ok 8 zł. Ja je kupiłam na promocji za 5 zł /szt. Wiem ze jest jeszcze kilka innych pędzli W7 i na pewno je przetestuje.

Firma W7 jest tania a naprawdę godna uwagi. Na pewno przetestuje inne produkty tej firmy. 

Pozdrawiam, Natalia :)

piątek, 15 marca 2013

ESSENCE soft touch mousse make-up




Dzisiaj napisze wam jak sprawdza mi się podkład w musie marki ESSENCE.



Mój podkład jest w najjaśniejszym kolorze. Ma on matować naszą skórę i pozwalać jej oddychać. Jego piankowa konsystencja jest naprawdę przyjemna. Nakładanie jest łatwe ale w moim przypadku do jego aplikacji najlepiej sprawdzają się dłonie. Wykończenie na twarzy jest pudrowe co nie do końca wygląda naturalnie. Podkład nie jest dla osób z problemami na skórze ponieważ nie kryje niedoskonałości. Ładnie wyrównuje koloryt naszej skóry. Niestety ale przesuszył mi okolice pod oczami wiec radziłabym ostrożnie z jego nakładaniem własnie w te miejsca. Cena tego produktu to około 15 zł w naturze. Jeżeli chodzi o wydajność to średnio się spisuje. Jak widzicie na zdjęciu zużycie jest już spore a używam go od około 3 miesięcy.







Uważam ze jak za podkład za 15 zł sprawdza się dobrze. Niestety ja muszę omijać okolice oczu ale nie sprawia to większego problemu. :)

 Pozdrawiam,         
Natalia :)



czwartek, 14 marca 2013

MySecret

Cienie my Secret

Dzisiaj napisze wam co myślę o cieniach my Secret i jak one zachowują się na powiekach.

  • my secret matt eye shadow 
 

506
512




Oba cienie są matowe i bardzo mocno na pigmentowane.  Jeżeli chodzi ten ciemniejszy kolor to trzeba stopniowo go nakładać ponieważ można sobie zrobić krzywdę. Przy jaśniejszym cieniu już nie ma takiego problemu ze względu na jasny kolor. Trwałość ich jest dobra. Utrzymują się bez bazy praktycznie cały dzień. Nie rolują się w załamaniu jedyne co można im zarzucić to ze pod koniec dnia tracą po prostu na intensywności i wytwarza się taki pyłek podczas aplikacji cienia na pędzelek. Cena takich cienie to 7,99 w drogeriach Natura.

  • my secret pearl touch eye shadow


101




Kolejny cień jest perłowy. Trwałość tego cienia jest dostateczna. Niestety ale pod koniec dnia wchodzi w załamanie. Jeżeli zależy nam aby cały dzień makijaż wyglądał dobrze musimy skorzystać z bazy po ten cień. Nie wiem jak z innymi kolorami ale myślę ze będzie podobnie. Sam w sobie kolor jest ładny ale nie jest tak mocno na pigmentowany jak w przypadku matowych cieni. Kolor idealnie nadaje się do rozświetlania wewnętrznych kącików oka. 


Jakie wy mieliście przygody z tymi cieniami? Może macie inne kolory? Zapraszam do napisania o waszych opiniach na temat tych cieni.
Pozdrawiam :)









Robin Schone Kobieta Gabriela


Kobieta Gabriela to thriller erotyczny. Jest to opowieść o kobiecie która straciła prace. Została zmuszona do sprzedania swojej cnoty. Wybrała „Dom Gabriela”, w którym owe praktyki są na porządku dziennym. I udało jej się. To także opowieść o mężczyźnie, którego zdradziło własne ciało. Victoria musi odnaleźć się w miejscu, w którym żadna szanowana kobieta nie powinna się znaleźć. W miejscu, gdzie grozi jej niebezpieczeństwo, w miejscu, gdzie może znaleźć miłość albo śmierć. Nie wie, że Gabriel kupił ją w określonym celu – namierzenia mordercy.


Książkę czyta się naprawdę szybko. Myślę że nie każdemu może przypaść do gustu. W Kobiecie Gabriela jest dużo mocnych scen erotycznych, pojawiają się także wątki kryminalne. Oboje szybko dają się porwać wielkiej namiętności. Jest to książka do której wrócę. Myślę że mogę ją śmiało polecić osobą które lubią mocniejsze  erotyki i wątki kryminalne.

środa, 13 marca 2013

Na dzieńdoberek :)

Witam wszystkich na moim blogu.

       Zacznę może od tego o czym będzie mój blog. Chciałbym aby wszyscy znaleźli tu coś dla siebie. Mam na imię Natalia i jestem młodą matka, żona a przede wszystkim kobieta. Będę pisać o macierzyństwie, książkach, życiu codziennym i oczywiście o kosmetykach. Mam nadzieje że spodoba wam się to o czym będę pisać i będziecie mnie często odwiedzać. Pozdrawiam, Natalia :)